„Usuń to zdjęcie, wyglądam okropnie.” Ile razy to powiedziałaś? Jeśli nie lubisz siebie na zdjęciach, nie jesteś w tym sama. W tym tekście opowiadam, skąd bierze się ta niechęć i co zrobić, żeby wreszcie przestać chować się za plecami innych.
Spis treści
- Dlaczego tak wiele kobiet nie lubi siebie na zdjęciach?
- Skąd bierze się różnica między lustrem a zdjęciem?
- Jak polubić siebie na zdjęciach? Proste sposoby na co dzień
- Kiedy warto poprosić kogoś o pomoc przy zdjęciach?
🤳 Dlaczego tak wiele kobiet nie lubi siebie na zdjęciach?
Bo patrzymy na nie jak surowy sędzia, a nie jak przyjaciółka. Na zdjęciu koleżanki widzimy uśmiech i ciepło. Na swoim od razu wyłapujemy zmarszczkę, drugi podbródek, nie tak ułożone włosy. To nie zdjęcie jest problemem, tylko sposób, w jaki na nie patrzymy.
Po 40 dochodzi do tego jeszcze jedno: porównujemy się do siebie sprzed lat. Szukamy na zdjęciu dziewczyny, którą byłyśmy, i jesteśmy rozczarowane, że jej tam nie ma. A przecież kobieta, która patrzy z tego zdjęcia, przeżyła o wiele więcej i ma o wiele więcej do powiedzenia.
Efekt jest taki, że znikamy. Z rodzinnych albumów, z profili w internecie, z wakacyjnych wspomnień. Zawsze to my robimy zdjęcia innym.
- Na swoje zdjęcia patrzymy dużo bardziej krytycznie niż na cudze
- Porównywanie się do siebie sprzed lat odbiera radość z obecnej wersji
- Niechęć do zdjęć sprawia, że po prostu znikamy z kadru
🪞 Skąd bierze się różnica między lustrem a zdjęciem?
Część tej niechęci ma bardzo prosty powód. W lustrze codziennie widzimy swoje odbicie, czyli twarz odwróconą jak w lustrzanym odbiciu. To ją znamy i do niej jesteśmy przyzwyczajone. Na zdjęciu widzimy siebie tak, jak widzą nas inni, czyli „na odwrót”. Każda drobna asymetria twarzy nagle wydaje się obca i dziwna.
Dla innych ludzi to zdjęcie wygląda zupełnie normalnie, bo właśnie taką Cię znają. Tylko Ty masz wrażenie, że coś jest nie tak. Już sama ta wiedza potrafi zdjąć z ramion sporo ciężaru.
Zdjęcie to tylko ułamek sekundy
Pamiętaj też, że zdjęcie łapie jedną chwilę. Mrugnięcie, pół słowa, dziwny grymas w połowie śmiechu. Nikt nie ocenia Cię po jednej klatce, więc Ty też nie musisz.
- W lustrze widzimy odwrócone odbicie, na zdjęciu twarz, którą znają inni
- Dlatego własne zdjęcia często wydają się nam „dziwne”
- Jedna nieudana klatka nie mówi nic o tym, jak naprawdę wyglądasz
💡 Jak polubić siebie na zdjęciach? Proste sposoby na co dzień
Nie potrzebujesz drogiego sprzętu ani fotografa, żeby zacząć się oswajać z obiektywem. Wystarczy telefon i kilka prostych zasad, które sama polecam kobietom przed sesją.
- Stań przodem do okna. Miękkie światło dzienne jest najlepszym przyjacielem każdej twarzy.
- Trzymaj telefon odrobinę powyżej oczu. Zdjęcie robione z dołu rzadko komukolwiek służy.
- Zamiast „cheese” – śmiej się albo mów. Najładniejsze miny powstają w ruchu, a nie w zastygłym uśmiechu.
- Zrób dużo zdjęć naraz. Z dwudziestu na pewno znajdziesz dwa, które polubisz.
- Wybieraj zdjęcia z kimś życzliwym. Przyjaciółka zobaczy w nich to, czego Ty nie widzisz.
Ćwicz łagodność wobec siebie
Najważniejsza zmiana dzieje się jednak w głowie. Kiedy następnym razem spojrzysz na swoje zdjęcie, spróbuj powiedzieć o sobie coś, co powiedziałabyś o przyjaciółce. „Ładnie się śmiejesz”, „masz ciepłe spojrzenie”. Na początku to trudne, z czasem staje się nawykiem.
Świetnym ćwiczeniem jest też domowa sesja zdjęciowa, którą możesz zrobić sobie sama, bez presji i bez widowni.
📸 Kiedy warto poprosić kogoś o pomoc przy zdjęciach?
Wtedy, kiedy zdjęcia mają Ci służyć, a nie tylko leżeć w telefonie. Jeśli myślisz o tym, żeby pokazać się w internecie, opowiedzieć o tym, co robisz, albo po prostu mieć wreszcie piękne zdjęcia dla siebie, pomoc z boku robi ogromną różnicę.
Na moich sesjach najczęściej słyszę na początku dokładnie to zdanie: „ja nie lubię siebie na zdjęciach”. A potem przychodzi przebieranie, śmiech, skrzydła, muzyka i nagle okazuje się, że kobieta, która miała się chować, nie chce kończyć. Nie dlatego, że stała się kimś innym, tylko dlatego, że pozwoliła sobie być sobą.
Dobre zdjęcia to też pierwszy krok do tego, żeby śmiało pokazać się światu. O tym, dlaczego marka osobista po 40 to atut, a nie przeszkoda, piszę w osobnym artykule.
- Pomoc z boku przydaje się, gdy zdjęcia mają Ci realnie służyć
- Rozluźnienie i zabawa dają lepsze efekty niż pozowanie na siłę
- Dobre zdjęcia ułatwiają pokazanie się w internecie
Nie musisz od razu kochać każdego swojego zdjęcia. Wystarczy, że przestaniesz od nich uciekać. Każde zdjęcie, na którym zostajesz w kadrze, to mały dowód na to, że jesteś tu i jesteś ważna.
