Kubek gorącej kawy i białe piórko na drewnianym pomoście nad jeziorem o świcie

Odkładanie dbania o siebie na „jeszcze” – dlaczego to robimy?

Ile razy powiedziałaś sobie „jeszcze chwila i zacznę o siebie dbać”? Odkładanie dbania o siebie na później stało się dla wielu kobiet czymś tak naturalnym, że przestały je nawet zauważać. W tym artykule przyglądam się temu jednemu słowu: „jeszcze” i temu, co potrafi się wydarzyć, gdy w końcu przestajemy na nie czekać.

Spis treści

🕰️ Czym jest to nieuchwytne „jeszcze”, na które wciąż czekamy?

Odkładanie dbania o siebie zwykle nie wygląda jak jedna wielka decyzja. To raczej seria małych, codziennych wyborów, w których na końcu listy zawsze jesteśmy my same. Zanim jeszcze opowiem, skąd wzięła się cała historia powstania Dam Ci Skrzydła, chcę zatrzymać się właśnie przy tym jednym słowie, które zna chyba każda z nas.

Dlaczego odkładamy dbanie o siebie? Bo zawsze jest coś pilniejszego. Ktoś inny, kto potrzebuje naszego czasu bardziej niż my same. I tak mija tydzień, miesiąc, rok.

Jeszcze jak dzieci podrosną, jeszcze jak będzie spokojniej

Ten sposób myślenia można by nazwać syndromem „jeszcze kiedyś zacznę o siebie dbać”. Jeszcze jak dzieci będą większe. Jeszcze jak będzie spokojniej w pracy. Jeszcze jak schudnę, jak będę miała więcej pieniędzy, jak w końcu nauczę się tego wszystkiego, czego dziś jeszcze nie umiem.

Każde z tych zdań brzmi rozsądnie. Każde ma sens. I właśnie dlatego tak łatwo się w nich zagubić, bo żaden z tych warunków nigdy nie zostaje spełniony do końca.

Dlaczego to „jeszcze” potrafi trwać latami

Problem w tym, że życie nie czeka, aż będzie idealny moment. Dzieci rosną, obowiązki się zmieniają, ale zawsze pojawia się nowy powód, żeby jeszcze poczekać. I nagle mijają lata, a my wciąż jesteśmy w tym samym miejscu: obiecujemy sobie, że kiedyś, ale to kiedyś nigdy nie nadchodzi samo.

  • „Jeszcze” bywa wygodną wymówką, bo nie wymaga od nas żadnej decyzji tu i teraz
  • Im dłużej trwa odkładanie dbania o siebie, tym trudniej jest w ogóle zauważyć, że o sobie zapomniałyśmy
  • Czas płynie niezależnie od tego, czy czekamy na idealny moment, czy nie

☕ Jak jedna rozmowa przy kawie zmieniła moje życie?

Czasem wystarczy jedno zdanie wypowiedziane przy kawie, żeby coś ruszyło z miejsca. Przez długi czas nosiłam w sobie marzenie o sesji zdjęciowej z wielkimi, białymi skrzydłami. Powiedziałam o tym Bożenie, cudownej kobiecie, z którą zawsze dobrze się rozmawia. I to właśnie Bożena odpowiedziała, że zna kogoś, kto takie skrzydła ma, i że chętnie zrobiłaby sobie taką sesję razem ze mną.

Nie było wielkiego planu ani miesięcy przygotowań. Były dwie walizki stylizacji, moje stare auto pełne rzeczy i pewien letni poranek, skoro świt, nad jeziorem. Dwie godziny, w których żadna z nas nie była mamą, partnerką, pracownicą ani osobą odpowiedzialną za wszystko dookoła. Po prostu byłyśmy sobą.

To spotkanie i ta sesja stały się tylko punktem wyjścia. Prawdziwa zmiana wydarzyła się chwilę później, kiedy przyszedł czas na obejrzenie zdjęć.

📸 Co się dzieje, gdy zobaczysz siebie z zupełnie innej perspektywy?

Czasem potrzebujemy zobaczyć siebie oczami kogoś innego, żeby przypomnieć sobie, kim jesteśmy. Zdjęcia, film, nawet przypadkowa opinia bliskiej osoby, mogą stać się takim momentem olśnienia. To nie musi być sesja ze skrzydłami. To może być zupełnie inna sytuacja, w której nagle widzimy siebie inaczej niż na co dzień.

Zdjęcia, które pokazały mi kobietę, której dawno nie widziałam

U mnie tym momentem było właśnie oglądanie zdjęć z sesji nad jeziorem. Zamiast kobiety zmęczonej, zabieganej, wiecznie zajętej wszystkim i wszystkimi dookoła, zobaczyłam kogoś zupełnie innego. Kobietę z błyskiem w oku, energią i tym czymś, co gdzieś po drodze przykryło codzienne życie.

Pomyślałam wtedy po prostu: „Kurczę, jesteś całkiem niezłą babką”. I właśnie w tamtej chwili pojawiła się myśl, że może pora coś zmienić.

  • Czasem trzeba spojrzeć na siebie z boku, żeby zauważyć, jak bardzo o sobie zapomniałyśmy
  • Taki moment nie musi być spektakularny, wystarczy chwila szczerości wobec samej siebie
  • Odkładanie dbania o siebie często kończy się właśnie w takim niespodziewanym momencie, a nie w zaplanowanym „dobrym czasie”

💭 Dlaczego zapominamy o sobie, dbając o wszystkich dookoła?

Wiele kobiet przez lata słyszy, jaka powinna być: dobrą mamą, dobrą partnerką, dobrą pracownicą, dobrą córką, cierpliwą przyjaciółką. Pomocną, wyrozumiałą, silną i najlepiej jeszcze zawsze uśmiechniętą. W tej długiej liście oczekiwań łatwo jest zgubić jedno pytanie: a gdzie w tym wszystkim jestem ja?

Dawanie z siebie wszystkiego innym nie oznacza automatycznie, że dostaniemy w zamian dokładnie tyle samo. To bolesne odkrycie, ale bardzo ważne. Warto być dobrym człowiekiem, mieć dobre serce i pomagać innym, ale to nie wyklucza dbania o siebie.

Tutaj pojawia się też temat granic, czyli umiejętności powiedzenia „nie” bez wyrzutów sumienia. To osobny, obszerny temat, który zasługuje na oddzielną rozmowę, dlatego dziś tylko go sygnalizuję. Ważne jest jedno: dobre serce potrzebuje granic, żeby nie zostać wykorzystanym.

  • Bycie dobrą dla innych i dbanie o siebie nie muszą się wykluczać
  • Dbanie o siebie a poczucie winy to temat, który dotyka bardzo wielu kobiet, ale poczucie winy nie znaczy, że robimy coś złego
  • Granice to osobny temat, ale warto wiedzieć, że istnieją i że mają znaczenie

🤍 Czy postawienie siebie na pierwszym miejscu to naprawdę egoizm?

Czy dbanie o siebie to egoizm? To pytanie, które wraca u wielu kobiet, gdy tylko pomyślą o zrobieniu czegoś tylko dla siebie. Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje: postawienie siebie na pierwszym miejscu nie oznacza, że przestajemy być dobrą mamą, partnerką czy przyjaciółką. Często jest zupełnie odwrotnie.

Dopiero kiedy jesteśmy spokojne, wypoczęte i zaopiekowane, mamy z czego dawać innym. Dbanie o siebie nie jest więc egoizmem, tylko odpowiedzialnością za własne życie i za to, jakimi ludźmi jesteśmy dla innych.

Pełna z wnętrza kobieta ma po prostu więcej do zaoferowania niż ta, która żyje na ostatnich zapasach energii, próbując zadowolić wszystkich dookoła.

  • Dbanie o siebie nie odbiera nic bliskim, wręcz przeciwnie, daje im lepszą wersję nas
  • Poczucie winy związane z dbaniem o siebie warto zauważyć, ale nie trzeba mu ulegać
  • Bycie dobrą dla innych zaczyna się od bycia dobrą dla siebie

🌱 Jak wygląda pierwszy mały krok w stronę siebie?

Kiedy zacząć dbać o siebie po latach zapracowania? Odpowiedź brzmi prościej, niż mogłoby się wydawać: teraz, a nie wtedy, gdy wszystko inne się poukłada. Nie trzeba czekać, aż będziemy idealnie przygotowane, aż poznamy cały plan albo aż ktoś da nam na to pozwolenie.

Jak przestać odkładać dbanie o siebie na później? Zamiast czekać na wielką zmianę, wystarczy jeden mały krok. Jedna decyzja. Jedna rozmowa. Jedna sesja czy spotkanie, które od dawna odkładałyśmy. Jedno „teraz trochę zadbam o siebie” wypowiedziane na głos, choćby tylko do siebie samej.

Nie trzeba wiedzieć, dokąd dokładnie ten pierwszy krok nas zaprowadzi. Czasem to jeden telefon, czasem jedna decyzja o zmianie planu dnia, a czasem właśnie taka sesja zdjęciowa, która pozwala spojrzeć na siebie inaczej.

  • Nie potrzeba idealnego momentu, żeby zacząć zajmować się sobą
  • Mały, konkretny krok jest łatwiejszy do zrobienia niż wielki, odległy plan
  • Odkładanie dbania o siebie kończy się dopiero wtedy, gdy zrobimy ten pierwszy, choćby najmniejszy ruch

Może właśnie teraz, czytając ten tekst, jest dobry moment, żeby przestać czekać na „jeszcze” i zrobić ten jeden mały krok w swoją stronę. Nie musi być spektakularny. Wystarczy, że będzie Twój.

Ania Kulak

Ania Kulak

Cześć, jestem Ania. Robię sesje zdjęciowe ze skrzydłami dla kobiet, które chcą znów poczuć swoją wartość. Pomagam też zacząć własną markę, od nazwy i logo po wizytówki. Piszę tu o pięknie, które zaczyna się od Ciebie, o odwadze i o prostych rytuałach na co dzień. Działam w całej Polsce.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry